Sponsorzy

Sam termin "sztuka" pochodzi od niemieckiego Meisterstück, które oznacza pracę wykonywaną przez ucznia warsztatu cechowego przy jego wyzwoleniu się na mistrza. W innych językach europejskich, szczególnie romańskich, słowo "sztuka" pochodzi od łacińskiego ars (włoskie i hiszpańskie arte, francuskie i angielskie art).

Sztuka narodziła się wraz z rozwojem cywilizacji ludzkiej. Można przypuszczać, że na początku miała przede wszystkim funkcję związaną z obrzędami magicznymi, którą zachowała u ludów pierwotnych.

Sztuka - dziedzina działalności ludzkiej, uprawiana przez artystów. Nie istnieje jedna spójna, ogólnie przyjęta definicja sztuki, gdyż jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści. Sztuka spełnia rozmaite funkcje, m.in. estetyczne, społeczne, dydaktyczne, terapeutyczne, jednak nie stanowią one o jej istocie.

Ujęcie bardzo podobne do powyższego, tylko, że artworld jest tu rozumiany jako zajmujące się sztuką instytucje społeczne w szerokim tego słowa znaczeniu. Zaznaczyć trzeba, że tak rozumiany artworld nie posiada ściśle sformalizowanej struktury, uznanie danego przedmiotu za dzieło sztuki nie ma kształtu formalnego, urzędowego nadania. To rozumienie sztuki równie mocno jak poprzednie odrywa sztukę od wartości estetycznych.

W nowożytnych koncepcjach sztuki pogląd o estetycznej jej naturze podawany był w wątpliwość od romantyzmu (przez takie kierunki jak naturalizm, ekspresjonizm). Zjawiska te były przez myśl estetyczną długo marginalizowane, przełom nastąpił dopiero dzięki awangardzie, sam zmysłowy ogląd przestał stanowić podstawę nie tylko do wartościowania, ale nawet rozpoznania dzieła sztuki (dadaizm, surrealizm, kubizm). Neoawangarda lat 60. (np. konceptualizm) odrzuciła wszystkie estetyczne wyróżniki sztuki.

Z chwilą gdy wszelkie całościowe, modernistyczne systemy, wyznaczające właściwe cele sztuki, odróżniające sztukę od niesztuki upadły, nastąpiła utrata "obiektywnego", "zewnętrznego" punktu oparcia dla sądów o sztuce, nie ma już dla nich ostatecznego, teoretycznego uzasadnienia. Sam podział na sztukę i niesztukę jednak pozostał, tworzący się na bieżąco w nieustającym dyskursie o sztuce, nie posiada, i jak się okazuje, też nie potrzebuje już żadnego głębszego zakorzenienia w jakiejkolwiek metanarracji.

Wiadomości